Blog / Historie i inspiracje

Historie i inspiracje

Sesja ślubna w Wenecji – Joanna i Adam

Niektóre marzenia mają swój wyjątkowy adres. Dla Joanny i Adama była nim Wenecja. Romantyczna sesja ślubna o wschodzie słońca, puste uliczki, gondola i kolorowe wyspy Burano oraz Murano. Wyruszyliśmy razem w podróż, z której przywieźliśmy nie tylko piękne fotografie, ale również wspomnienia, do których wracamy z ogromnym uśmiechem.

Pierwszy rozdział tej historii

Godzina 6:00 rano. Wenecja dopiero budziła się do życia, a my już byliśmy gotowi na pierwsze zdjęcia.
Kto choć raz odwiedził Wenecję, doskonale wie, jak trudno znaleźć tu miejsce bez tłumów turystów. A jednak tego poranka mieliśmy wrażenie, że całe miasto należy tylko do nas. Puste uliczki, spokojne kanały, delikatne światło wschodzącego słońca i plac, na którym nie było absolutnie nikogo.
Tylko my. Joanna, Adam i aparat.
Właśnie o takiej sesji ślubnej w Wenecji marzyli. O romantycznych fotografiach, pięknej architekturze i wyjątkowej atmosferze tego włoskiego miasta.
Pomimo wczesnej pobudki humor dopisywał wszystkim. Joanna i Adam od pierwszych minut bawili się fantastycznie. Nie potrzebowaliśmy wymyślnych póz ani skomplikowanych scenariuszy. Wystarczyła ich bliskość, uśmiechy i odrobina naszej fotograficznej wyobraźni.
Powstawały dokładnie takie kadry, jakich pragnęli. Naturalne, eleganckie, romantyczne i pełne emocji.

Wenecja. Gondola. I odrobina magii.

Trudno wyobrazić sobie romantyczny plener ślubny w Wenecji bez gondoli. To jeden z najbardziej charakterystycznych symboli miasta i jednocześnie jeden z elementów, na którym Joannie i Adamowi szczególnie zależało.
Wąskie kanały, zabytkowe kamienice, odbicia światła na wodzie i oni, szczęśliwi, zakochani, zupełnie pochłonięci chwilą.
Takie momenty przypominają nam, dlaczego tak bardzo kochamy fotografię ślubną.
Ale nasza podróż nie składała się wyłącznie ze zdjęć. Był czas na wspólny obiad, trochę zwiedzania, rozmowy i naprawdę ogromną ilość śmiechu. Chwilami zapominaliśmy, że przecież jesteśmy tutaj również w pracy.
I chyba właśnie w tym tkwi sekret udanych sesji. W dobrej atmosferze, wzajemnym zaufaniu i swobodzie, dzięki której zdjęcia nie wyglądają na wyreżyserowane.

Kolorowe historie z Burano i Murano

Wenecja była dopiero początkiem naszej przygody. Podczas sesji odwiedziliśmy również wyspy Burano i Murano, które pokazały nam zupełnie inne oblicze włoskiej laguny.
Szczególnie Burano zachwyciło nas swoimi kolorowymi domami. Intensywne barwy, niewielkie mostki i klimatyczne uliczki stworzyły niesamowite tło dla kolejnych fotografii.
Z każdą godziną na ulicach pojawiało się coraz więcej ludzi. Poranna cisza ustępowała miejsca turystycznemu gwarowi, ale absolutnie nie przeszkadzało nam to w tworzeniu pięknych kadrów.
Bo dobra fotografia ślubna nie zawsze wymaga idealnych warunków. Czasami wystarczy dostrzec odpowiedni moment, znaleźć ciekawą perspektywę i pozwolić parze po prostu być sobą.
Właśnie dlatego tak bardzo lubimy sesje ślubne za granicą. Każde miejsce ma swój niepowtarzalny charakter, a każda para wnosi do niego własną historię.

Chwile, które zostają w pamięci

Naszą sesję zakończyliśmy chwilę po godzinie 19:00. Za nami było ponad trzynaście godzin fotografowania, spacerowania, zwiedzania i wspólnego odkrywania Wenecji.
Byliśmy potwornie zmęczeni, ale jednocześnie niesamowicie szczęśliwi.
Do dziś pamiętam moment, kiedy całą trójką usiedliśmy na jednej ławce. Oparci o siebie, zwyczajnie zasnęliśmy na chwilę. Tak po prostu. Zmęczeni całym dniem, ale z poczuciem, że zrobiliśmy coś naprawdę pięknego.
To jeden z tych obrazów, których nie mam zapisanych na karcie pamięci, a mimo to doskonale widzę go przed oczami.
I wiecie, co jest w tej historii najpiękniejsze?
W domu Joanny i Adama całe ściany zdobią fotografie z ich ślubu oraz naszej wspólnej sesji w Wenecji.
Dla nas nie ma większego wyróżnienia. To właśnie wtedy wiemy, że nasza praca naprawdę ma znaczenie. Że fotografie nie zostały zapomniane na dysku, ale stały się częścią ich codzienności.
I będą przypominać im tę historię jeszcze przez długie lata.

Wasza sesja ślubna za granicą? Dlaczego nie!

Wenecja to tylko jeden z wielu kierunków, w których możemy wspólnie wyruszyć.
Uwielbiacie romantyczne uliczki, piękną architekturę i włoskie światło? Sesja ślubna we Włoszech, w Wenecji czy Toskanii, może być idealnym wyborem.
A może marzycie o czymś zupełnie innym? O przestrzeni, surowej naturze, wietrze i spektakularnych klifach?
Mieliśmy również okazję fotografować w Szkocji. To niezwykłe miejsce, pełne wolności, dzikich krajobrazów i widoków, które trudno porównać z czymkolwiek innym.
Każdy zagraniczny plener ślubny jest dla nas nową przygodą. Nie chodzi jednak o to, żeby po prostu pojechać w piękne miejsce i zrobić kilka zdjęć.
Chodzi o stworzenie wspomnienia, które będziecie nosić w sobie przez całe życie.

Wasze marzenia. Nasza wspólna historia.

Joanna i Adam marzyli o Wenecji. O zdjęciach na gondoli, wschodzie słońca i romantycznych uliczkach. Dzisiaj te fotografie zdobią ściany ich domu, a nam przypominają o jednej z tych podróży, których po prostu się nie zapomina.
Może teraz czas na Waszą historię?
Nie musicie mieć gotowego planu. Wystarczy pomysł, marzenie albo miejsce, które od dawna chodzi Wam po głowie.
Resztę wymyślimy razem.
Zatrzymajcie to, czego nie da się powtórzyć.
Napiszcie do nas i zaplanujmy Waszą wymarzoną sesję ślubną za granicą.


Studio-Pixel | Fotografia i film ślubny | Poznań, Gorzów Wielkopolski, Szczecin, cała Polska i zagranica

Podobne wpisy